Od kilku już lat słyszymy, że dziura w budżecie ZUS-u powiększa się w tempie zastraszającym. Ekonomiści podają, że w ciągu najbliższych 4-5 lat zabraknie około 250 miliardów złotych. Problem ten dodatkowo pogłębiło obniżenie wieku emerytalnego, bo to oznacza, że ZUS będzie musiał dopłacić do emerytur jeszcze więcej niż wynosiły szacunki na najbliższe lata. Ekonomiczni pesymiści lub może bardziej realiści twierdzą, że dziura w Budżecie Państwa powstająca z powodu ubezpieczeń społecznych może sięgnąć okolic 400 miliardów złotych.

Powodów jest sporo, a dyskusja o wysokości składek na ubezpieczenie społeczne i gospodarowaniu pieniędzmi na emerytury toczy się już od dekady albo dłużej. Jednak niezależnie od ekonomii i polityki, w ostatnich latach ZUS dopadło zjawisko, które można zakwalifikować do rangi siły wyższej. To trwający od dawna niż demograficzny. Efekt to coraz mniejsza liczba osób pracujących, które utrzymują emerytów. Od dawna brak tu równowagi, a słabe perspektywy zarobkowe w naszym kraju tylko pogłębiają problem.

Co czeka przyszłych Polskich emerytów?

Trudno dziś przewidywać czy docelowo powstanie problem z wypłatami emerytur, czy też Polska zaciągnie jakiś dług i Budżet Państwa załata dziurę. Jedno jest pewne, nasze emerytury są i będą niskie. Nie ma co liczyć na to, że wysokie składki zapewnią nam godne i spokojne życie po zakończeniu pracy zawodowej.

Trzeba też pamiętać, że z czasem na emeryturę zaczną przechodzić osoby, które przez wiele lat pracowały za najniższą krajową, a resztę wynagrodzenia wypłacano im „pod stołem”. ZUS prawdopodobnie będzie im wypłacał tak jak dotychczasowi pracodawcy, kwotę minimalną. Powstaje pytanie, za co będą żyć?

Jak można zapewnić sobie godne życie na emeryturze?

To proste, trzeba wziąć sprawy w swoje ręce i to jak najszybciej. Nie ma co liczyć na ZUS. Nigdy nie jest za późno na taką decyzję, ważne by być konsekwentnym. Konieczne jest myślenie perspektywiczne, rozłożone na lata. Podpowiadamy kilka możliwości:

  • Nie wypadaj z życia zawodowego. Wiadomo, w pewnym wieku marzymy o odpoczynku od pracy, ale czy na pewno? Część z nas nie ma ochoty siedzieć bezczynnie na kanapie i dobrze. Należy pamiętać, że nabywamy prawo do przejścia na emeryturę i jest to przywilej a nie obowiązek. Oczywiście zdarza się, że pracodawca zrobi wszystko, żeby się nas pozbyć. Jeśli nie, pracujmy tak długo, jak zdrowie pozwoli.

Będąc już na emeryturze można też poszukać innej pracy, choćby na pół etatu. W ten sposób dorabiając do emerytury, możemy odkładać, a po 30 miesiącach składamy do ZUS-u wniosek o ponowne przeliczenie uposażenia po doliczeniu nowych okresów składkowych. Trzeba jedynie pamiętać o limitach, po przekroczeniu 70% przeciętnego wynagrodzenia miesięcznie, ZUS zmniejszy kwotę emerytury.

Oszczędzaj, inwestuj. Można założyć sobie polisę ubezpieczeniową połączoną z odkładaniem na emeryturę. Produkty oferowane przez firmy ubezpieczeniowe są różne, warto więc je porównać. W tym przypadku liczy się jednak czas. Takie odkładanie ma sens, jeśli mamy przed sobą około 25-30 lat do emerytury. Jeśli jest już cokolwiek za późno na taką polisę, zawsze można skorzystać z innej formy. Można zwyczajnie odkładać i co jakiś czas wpłacać konkretne sumy na lokaty. To uchroni oszczędności przed inflacją i wzrostem cen. Można inwestować na giełdzie w akcje czy spółki, tu jednak konieczna jest znajomość tematu, aby nie zaliczyć straty. Popularny sposób to inwestycja w nieruchomość, którą wynajmiemy. Początkowo najem pokryje raty kredytu, a potem będzie źródłem dodatkowego dochodu.